PIĘKNO KWALIFIKACJI, VIVA FERNANDO !!!

By f1lane

Wielki powrót Alonso, któremu z pewnością pomógł doping fanatycznej publiczności. Świetna, dojrzała jazda Roberta, który jutro wystartuje z drugiej linii obok Felipe Massy. Kimi zrobił swoje. Po raz kolejny niezwykłe emocje w kwalifikacjach, oby to było tylko preludium przed jutrzejszym wyścigiem.

Rozgrzane Montmelo, na północ od Barcelony. Rozświetlony błękit nieba, który zlewa się z niebiesko – żółtym, rozszalałym tłumem. Kiedy Robert przekracza linię mety jest 2 za Massą! Zaraz po nim wpada Alonso, który ku zdumieniu wszystkich ma w tym momencie pole position. Za moment swoja poprawkę wprowadzi Raikkonen, zdystansowany, jakby z boku, ponad tym wszystkim. Piekielnie szybki Fin zdobywa 15 PP w karierze. Nikt jednak nie zwraca na to uwagi. W garażu Renault ludzie rzucają się sobie na szyję, tak jak za dawnych lat świetności. Niemal namacalnie słychać ryk tłumu.

Lista spraw, które zaskoczyła kibiców jest naprawdę długa, po koleji…

1) Renault – zobaczymy jak będzie w regularnej walce, ale okazało się, że czasy z treningów nie są przypadkiem. Nie przespali przerwy pomiędzy 3 a 4 GP i zrobili dużo. Wynik Fernando Alonso z pewnością zweryfikuje jutrzejszy wyścig, może nawet jego pierwsza faza. Hiszpan pojechał oczywiście świetnie, udowadniając, że sceptycy spisali go na straty za wcześnie. Także wejście Nelsinho Piqueta do Q3, które wczoraj trafnie przewidziałem świadczy o progresie całej drużyny.
Nawet jeśli Alonso wystartuje jutro na oparach paliwa, w czym szansa dla Roberta, trzeba podkreślić, że walczył heroicznie i jego P2 nie jest przypadkiem. Ciekawa rzecz: w euforii jaka zapanowała w garażu Renault, inżynier wyścigowy Hiszpana, chyba się nawet pomylił. Przez team radio usłyszeliśmy bowiem niemrawe:”Sorry, jesteś drugi”. Nie zmieniło to jednak faktu, że Alonso z zasłużoną radością wykonywał już rundę honorową. Tumult jaki wzniósł się, gdy przekroczył linię mety (wtedy jeszcze na P1, spychając Massę i Kubicę) był naprawdę niespotykany w najszybszym, ale i najgłośniejszym sporcie świata. To on jest man of the day – Kimi doskonale to zrozumiał. Choć jego reakcje zawsze są stonowane.

2) McLaren – wszyscy liczyli chyba na więcej, szczególnie Hamilton, ale on mierzy raczej w możliwość ataku po pierwszych tankowaniach. Srebrne strzały po prostu się przyczaiły, strategia zakłada zapewne wytrzymanie kilku okrążeń dłużej, niż czołówka i ewentualne odskoczenie, kiedy zjadą bolidy Ferrari, także Kubica, Alonso – czy to możliwe żeby Renault wykonało taki skok – czy po prostu jest taki lekki, poczekajmy z gratulacjami do jutra. Nie zapominajmy, że zarówno Hamilton jak i Kovalainen borykali się z problemami przy ustawieniach. Popełniali błędy, szczególnie w trzecim sektorze. Może nie mają wcale więcej paliwa, niż rywale, ale są po prostu słabsi? Osobiście nie wierzę w pogróżki Dennisa…

3)Nick Heidfeld – niespodziewanie Niemiec miał kłopoty w w Q1 i Q2, może tym razem jego dopadają problemy natury technicznej. Nick jeździł dość chimerycznie, był nierówny. Komentatorzy Polsatu przypuszczali, że tym razem Niemiec pojedzie w Q3 z lekkim bolidem, a dla Roberta team wybierze inną strategię. Czy po nieudanych przejazdach Nicka zmieniono plan i to Robert miał lżejszy bolid? Stawiam na to, że tak się nie stało. Polak byłby zdecydowanie wyżej, gdyby w ostatniej chwili zmieniono strategię wyścigową. Dlatego sądzę, że…

Robert pojechał znakomicie. Ferrari Raikkonena było nie do złapania, ale różnice między Massą a Robertem w Q2 były minimalne. Stawiam na to, że zarówno Massa, a także oczywiście Alonso mają mniej paliwa niż Polak. Dlatego, jeśli nic się nie wydarzy na starcie zapowiada się wspaniały wyścig.

Tagi: , ,

Napisz odpowiedź