CO MNIE ŚMIESZY

By f1lane

Kilka spraw w ostatnich kilkudziesięciu godzinach naprawdę mnie rozśmieszyło…

1. Co ma Ron Dennis do nosa Roberta Kubicy? Bez wątpienia szef McLarena plasuje się na pierwszym miejscu mojej listy…O słowach Dennisa donosi onet.pl, a zanim portal “Dziennika”. Ron został zapytany przez Petera Windsora (znanego brytyjskiego eksperta F1) o to, czy chciałby by jego kierowcy wzięli przykład z Krakowianina i również poddali się ostrej diecie, co mogłoby się przełożyć na zmniejszenie wagi bolidu…Mądrość Dennisa przyćmiła, a może wręcz zaćmiła mądrość samego Windsora, który długo nie mógł dojść do siebie po tym co usłyszał. Dennis o utracie wagi Roberta wyraził się w ten sposób, odnotujmy to i błagam, absolutnie nie komentujmy:

Mógłby stracić jeszcze więcej, gdyby coś zrobił z tym swoim nosem…

2. Rozśmieszył mnie i zdziwił korespondent “Wyborczej” Łukasz Cegliński, który uznał wczorajsze GP za nudne. Co wrażliwsi mogli by tę opinię uznać za krzywdzącą dla Heikki Kovalainena. Nie muszę chyba wyliczać wszystkich wydarzeń na torze. Działo się naprawdę dużo, narzekać można tylko (półżartem) na przewidywalność Ferrari, ale, jak na hiszpańskie warunki, na nudę nie można narzekać …Widocznie oglądałem inny wyścig…

3. Rozśmieszył też Włodzimierz Zientarski w studio Polsatu, typując podium dla Alonso…Rozumiem, że to przez sympatię dla Hiszpana. Ja też bardzo szanuję i lubię Fernando, ale mamy tu klasyczny przykład wishful thinking

4. Bardziej ucieszył, niż rozśmieszył mnie Keke Rosberg, który w trybie przypuszczającym wypowiedział się o przyszłości Raikkonena…Miałby on zakończyć karierę już po sezonie 2009, wraz z wygaśnięciem jego kontraktu z Ferrari. Nie komentuje rewelacji medialnych, ale…w tym samym momencie pomyślałem o Robercie Kubicy…

Tagi: , , , , ,

Jedna odpowiedź do “CO MNIE ŚMIESZY”

  1. Rybitzky mówi:

    Też się zdziwiłem tym “nudnym wyścigiem”. W pierwszej czwwórce może przez większość wyścigu dużo się nie działo, ale to było do przewidzenia.

Napisz odpowiedź