PO PIERWSZYM TRENINGU

By f1lane

Pierwsze koty za płoty – Massa klasą sam dla siebie. Przez pewien czas “walkę” z nim podjął Kovalainen, który powrócił wzmocniony po wypadku w Hiszpanii. Kłopoty Raikkonena i Roberta Kubicy…

Zimno i mokro jak na Turcję – piątkowy poranek na Istanbul Park dobitnie pokazał, co znaczy przesunąć datę wyścigu o 3 miesiące. “Tylko” 15 stopni, do tego dość silny wiatr, ponad 4 metry na sekundę, no i najważniejsze – nie całkiem suchy tor. Rano padało, w kilku miejscach toru, wciąż było jeszcze trochę wody. Różnice poziomów na torze pod Stambułem spowodowały, że w zakrętach od 5 do 7, a także w zakręcie 8, było mokro i bardzo ślisko. Zawodnicy po przejechaniu okrążenia instalacyjnego powrócili do garaży i czekali aż tor przeschnie zupełnie.

Mieliśmy więc ponad 40 minut czekania na pierwsze pomiarowe okrążenie.  Już niejako tradycyjnie pierwszy na tor ruszył zawodnik TR Sebastian Bourdais. Pierwszy czas sesji nie należał do wybitnych – 1:33:689, bez względu na wynik, w końcu zaczęło się coś dziać. Zaraz po Bourdais do walki z torem ruszył Kovalainen, który w dwóch okrążeniach pomiarowych, poprawił czas Francuza o blisko 4 sekundy. Fin jechał bardzo agresywnie, ale i pewnie. Wypadek na Circuit de Catalunya nie pozostawił żadnego śladu. Można się spodziewać, że Kovalainen został specjalnie wysłany jako pierwszy na “przetarcie”, jego pierwsze okrążenia na Istanbul Park były naprawdę udaną “terapią”. Do tego stopnia, że przez następne kilka minut nikt nie był w stanie nawiązać do wyniku Heikkiego – 1:28:283. Massa zaczął spokojniej, ale stopniowo zaczął zbliżać się do rezultatu Kovalainena. Kiedy w końcu wyprzedził zawodnika McLarena, nie oddał “prowadzenia”, aż do końca. Brazylijczyk sam zaczął śrubować swój czas i poprawiał go z dużą regularnością – 1:27:323 – dało mu zwycięstwo w pierwszej sesji treningowej. Za nim uplasował się Kovalainen i Hamilton (wolniejszy od kolegi z zespołu przez całą sesję). Dobry wynik Fernando Alonso nie zaskakuje. Na piątym miejscu uplasował się, chyba jednak trochę niespodziewanie, Button.

Kłopoty, miejmy nadzieję, że małe kłopoty, mieli Kimi Raikkonen i Robert Kubica. Pierwszy z nich przejechał tylko 3 okrążenia i zakończył trening na ostatnim miejscu. Realizator zaprezentował nam bolid Icemana na podnośniku i grupkę inżynierów, którzy uwijali się przy nim. Miejmy nadzieję, że zdążą do rozpoczęcia drugiej sesji treningowej. Robert przejechał 7 okrążeń i z czasem 1:29:330 zakończył sesję na 12 miejscu, z ponad 2 sekundową stratą do Massy. Kłopoty Polaka nie są chyba wielkie skoro mogliśmy go zobaczyć rozluźnionego. Polak rozmawiał z członkami ekipy BMW i przypatrywał sie poczynaniom innych zawodników na torze. Może drugi trening będzie dla niego bardziej pracowity.

Sesja obfitowała w wiele spinów i uślizgów – akcji nie brakowało. Z jednej strony wciąż jeszcze śliska nawierzchnia toru, z drugiej jego wymagająca konfiguracja, sprawiły, iż wielu zawodników zaliczyło wycieczki na pobocze – w kolejności: Trulli, Nakajima, Rosberg, Sutil (3 razy – w tym raz w zakręcie nr 8), Hamilton (2 razy), Massa (3 razy – raz w zakręcie nr 8), Raikkonen, Fisichella (3 razy), Alonso, Coulthard (zaliczył przygodę w “ósemce”), także Kovalainen, Vettel, Piquet Jr. …

Robert wyjechał na pobocze w zakręcie 8, ale ten niegroźny incydent nie mógł mieć wpływu na jakąkolwiek usterkę w jego samochodzie.

Tagi: , , , ,

Napisz odpowiedź