Nuda…
Nie zazdroszczę polskim wydawcom prasy sportowej, którzy w kończącym się tygodniu musieli się nieźle napocić, żeby cokolwiek z wyścigowego światka wycisnąć…Kiedy po GP Bahrainu wybuchła Kubicomania, przynajmniej medialna (w szeroko pojętej prasie krajowej i światowej), dziennikarze (kibice też) musieli zdać pierwszy, niemal sportowy egzamin w tym sezonie – test cierpliwości…Ciężko było podtrzymywać bojową atmosferę. O ile tydzień poprzedni upłynął na analizie ostatniego GP, w tym emocje już opadły… Gdyby nie testy w Barcelonie i kilka nowych rozwiązań, które wprowadziły poszczególne zespoły, w zasadzie nie byłoby czego analizować. Jako że testy były wyjątkowo nieczytelne (z kilku powodów), najbardziej elektryzującą wiadomością okazała się chyba ta o wypadnięciu Roberta z toru…